Strona główna Najczęstsze pytania Kontakt Pozycja Novum     Szukaj >>

Przeczytaj nasze pozostałe artykuły    Drukuj

Gazeta Wyborcza, 04-04-2002
Serce. Perspektywy leczenia. Terapia komórkami macierzystymi.

W poniedziałek wieczorem rozpoczął się w Warszawie pierwszy na świecie zabieg podczas którego komórki macierzyste same naprawią uszkodzony przez dwa zawały mięsień sercowy pacjenta

Pięćdziesięcioletni Marek Perepeczo na życie patrzy przez różowe okulary. Czasem tylko, gdy jego teściowa mimo swoich 80 lat idzie drogą na skróty przez pagórek, przypomina mu się że jest po dwóch zawałach.

- Ja pod górkę nie wejdę, więc muszę chodzić drogą okrężną - mówi.

Pochodzi z lubuskiego, był kierownikiem gospodarstwa rolnego. Stres i wysoki poziom cholesterolu spowodował, że 13 lat temu miał zawał. Po trzech latach wrócił do pracy, ale postanowił się oszczędzać. Dwa lata temu wraz z kolegą cudem uniknęli zderzenia z ciężarówką. Kolega wprawdzie zdążył wykręcić w ostatniej chwili, ale parę godzin później pan Marek miał drugi zawał. Serce było już tak zniszczone, że lekarze wpisali go na listę oczekujących na transplantację.

Pasują do wszystkiego

- Wtedy w telewizji zobaczyłem prof. Zbigniewa Religę. Opowiadał o nowatorskiej operacji, którą przeprowadził. Pomyślałem, że może u niego znajdę ratunek. Zadzwoniłem i profesor zaprosił mnie do siebie. Po badaniach powiedział, że ma dla mnie coś zupełnie nowego - terapię komórkami macierzystymi. Wyjaśnił, że dotąd nikt ich nie stosował, ale warto spróbować, bo jest szansa, że będzie lepiej.

Komórki macierzyste to specjalny rodzaj komórek, które mogą dać początek dowolnym komórkom budującym nasze ciało. Niedawno okazało się, że potrafią przekształcać się m.in. w komórki serca, wątroby, mózgu, krwi, mięśni.

Panem Markiem zajął się Grzegorz Religa, syn słynnego profesora, który pracuje w II Klinice Kardiochirurgii przy ul. Spartańskiej w Warszawie.

Postanowił, że pan Marek będzie dostawał lek o nazwie G-CSF, który powoduje namnażanie się komórek macierzystych w szpiku i ich "wypychanie" do krwi chorego. Dotąd był on stosowany tylko w hematologii do leczenia chorób szpiku kostnego.

- Na pomysł zastosowania tego leku u chorych z niewydolnością serca wpadł mój ojciec wraz z prof. Wiesławem Jędrzejczakiem, kierownikiem Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych AM w Warszawie - wyjaśnia Grzegorz Religa.

Bliscy pana Marka zebrali 12 tys zł potrzebne na zakup leku i w poniedziałek wieczorem dostał pierwszą dawkę leku. Po 10 takich zabiegach jego organizm powinien wytworzyć dostateczną ilość komórek macierzystych. Komórki te będą migrować do uszkodzonych narządów i tam się zagnieżdżać. U pana Marka powinny osiąść w uszkodzonym mięśniu sercowym i spowodować jego regenerację.

Na temat rokowań Religa wypowiada się ostrożnie:

- Pewności, że się uda, nie mamy. Nikt wcześniej tego nie stosował. Na szczęście pacjent niczym nie ryzykuje, lek jest całkowicie bezpieczny.

Gdyby jednak rzeczywiście coś się stało, chory zostanie podłączony do sztucznego serca i będzie czekał na przeszczep. Wszyscy jednak wierzą, że za kilka miesięcy mięsień serca odnowi się. Pan Marek powinien już wtedy czuć się lepiej, bez trudu wejść za teściową pod górę.

Pomogą przy by-pasach

To nie koniec rewelacyjnej metody, jaką dwa dni temu zaczęli stosować Polacy. Religa wkrótce rozpocznie eksperyment na grupie pacjentów u których serce jest nieco zdrowsze, ale trzeba im wszczepić by-passy (pomosty, którymi krew omija uszkodzone odcinki tętnic zaopatrujących w krew mięsień serca). U nich leczenie będzie bardziej skomplikowane. Po podaniu G-CSF pacjent będzie trafiał na oddział hematologii. Tam zostanie podłączony do tzw. separatora, maszyny która "wychwyci" nowopowstałe komórki macierzyste z krwi obwodowej. Następnego dnia wróci znowu na kardiochirurgię, gdzie rozpocznie się najbardziej spektakularny, trzeci etap zabiegu. Chirurdzy otworzą mu klatkę piersiową i wydzielone komórki macierzyste wstrzykną bezpośrednio w mięsień lewej komory serca.

Tam - liczą lekarze - komórki macierzyste przeobrażą się w zdrowe komórki mięśnia sercowego.

Obejdzie się bez operacji?

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, to wkrótce u tych pacjentów, którym pomoże terapia komórkami macierzystymi, zamiast wszczepiania by-passów lekarze będą mogli zastosować tzw. plazmid. To eksperymentalny lek genetyczny, który stymuluje powstawanie nowych naczyń wieńcowych.

Po raz pierwszy wszczepił je prof. Zbigniew Religa pół roku temu (pisaliśmy o tym w "Gazecie" 29 sierpnia 2001). Stan pierwszego pacjenta był tak ciężki, że chory zmarł. Jednak kolejnych osiem zabiegów zakończyło się sukcesem.

- Terapie genowa i komórkowa pozwolą pokonać granicę niemożności medycyny. Ilości przeszczepów serca nie można zwiększyć, bo brakuje dawców. Sztuczne narządy są drogie. Przyszłość medycyny leży w nowych metodach - uważa Grzegorz Religa. - Jednak są one dopiero w fazie eksperymentów i na powszechne zastosowanie przyjdzie jeszcze poczekać - dodaje.

Iwona Dudzik


Przeczytaj nasze pozostałe artykuły    Drukuj

 W skrócie...
  • Dlaczego warto współpracować z Novum?

    Poniżej przedstawiamy kilka powodów dlaczego warto współpracować z Novum: ...

  • Dlaczego warto zdeponować krew pępowinową?

    Ponieważ daje to pewność, że komórki macierzyste mogą być użyte do celów terapeutycznych w każdej chwili, bez konieczności szukania dawców...

  • Jak pobiera się krew pępowinową?

    Po narodzinach dziecka pępowina zostaje zaciśnięta i przecięta. Przed urodzeniem łożyska, krew pępowinowa pobierana jest przez...

  • Kto powinien skorzystać z oferty Banku?

    Z oferty Banku powinien skorzystać każdy, kto chce zapewnić swojemu dziecku lub wnukowi dostęp do zasobów leczniczych.