Strona główna Najczęstsze pytania Kontakt Pozycja Novum     Szukaj >>

Przeczytaj nasze pozostałe artykuły    Drukuj

Newsweek Polska, 05-11-2004
Magia w kropli krwi
Po raz pierwszy udało się wyleczyć ciężko chorych pacjentów, używając ich własnych komórek macierzystych. Zaczyna się nowa era w medycynie.

Nagłe wyzdrowienie umierającego pacjenta w indyjskim szpitalu w Bombaju było tak niespodziewane, że przywodzi na myśl cud wskrzeszenia Łazarza. Chory na wyniszczającą anemię 25-letni Sanjay znajdował się na krawędzi śmierci. Żył tylko dzięki stale powtarzanym transfuzjom krwi. Jego szpik kostny od dawna już nie wytwarzał żadnych komórek krwi, w tym także płytek, które nadają jej krzepliwość. Oczy i dziąsła krwawiły mu nieustannie.

Terapia, która wróciła Sanjayowi życie, była zdumiewająco prosta i krótka. Pobrano mu niewielką ilość krwi, dodając do niej znane w biologii i medycynie przeciwciała, które zwykle wyszukują w organizmie obce lub zmienione nowotworowo białka. Po dwóch godzinach w próbce pojawiły się liczne komórki szpiku kostnego, zapewniające stałą dostawę wszystkich składników krwi potrzebnych do życia. Zawartość wstrzyknięto choremu z powrotem. Następnego dnia pacjent, który od dawna nie mógł o własnych siłach podnieść się z łóżka, poczuł się tak dobrze, że chciał natychmiast opuścić szpital. Po paru tygodniach był już w wystarczająco dobrej formie, by uprawiać sport.

Jaki cud wydarzył się w pobranej z ramienia Sanjaya próbce krwi? Dr Ilham Abuljadayel - urodzona w Arabii Saudyjskiej absolwentka King's College w Londynie - odkryła w 1990 r. podczas badań nad białaczką, że zwyczajne komórki krwi można przekształcić w tak zwane komórki macierzyste szpiku kostnego, niezwykle wszechstronne, które potrafią dać początek wszystkim rodzajom komórek układu krwionośnego. Odkrycie to było kompletnie sprzeczne z oficjalną wiedzą o komórkach macierzystych. Po kilkunastu latach, w lipcu tego roku, saudyjskiej uczonej udało się uzyskać zgodę na leczenie opracowaną przez nią metodą kilku chorych w szpitalu w Indiach. Efekty okazały się znakomite.

Przebieg terapii znajdujących się w ciężkim stanie pacjentów w Bombaju obserwował niezależny badacz, Richard Boyd z Monash University w Melbourne w Australii. "Widzieliśmy całą procedurę od początku do końca. Patrzyliśmy, jak pobierano chorym krew i jak dodawano do niej przeciwciała. Po kilku dniach ich szpik kostny, który wcześniej przypominał pustynię, wypełnił się świeżymi komórkami".

Aby zebrać wiadomości o tej terapii z pierwszej ręki, do szpitalu w Bombaju w Indiach wybrał się reporter brytyjskiego tygodnika naukowego "New Scientist".

W numerze sprzed trzech tygodni napisał: "Jeśli wszystko, co słyszałem jest prawdą, dr Abuljadayel dokonała przełomu, który może być porównany z odkryciem przez Aleksandra Fleminga penicyliny siedemdziesiąt kilka lat temu".

Abuljadayel zapewnia, że w podobny sposób potrafi w próbce krwi wytworzyć komórki nerwów, mięśni, wątroby, trzustki, serca i inne. Ponieważ jej oświadczenie spotkało się ze zrozumiałym sceptycyzmem świata nauki, zaprosiła do swego laboratorium ceniony zespół badaczy z amerykańskiego George Washington University w Waszyngtonie. Szefa tego zespołu, Tima McCaffreya, namówiła do współpracy, przekonując go o swoich możliwościach eksperymentem, który przeprowadziła na nim samym. Pobrała mu mianowicie próbkę krwi i zapowiedziała, że wkrótce komórki jego krwi zamienią się w komórki mięśnia sercowego. Wystarczy poddać je działaniom pewnego rodzaju przeciwciał. Komórki mięśnia serca łatwo można zidentyfikować.

Kurczą się one i rozkurczają jak miniaturowa symulacja bijącego serca. Po kilku godzinach poprosiła McCaffreya, aby spojrzał w mikroskop. Dowód zdumiewającej przemiany miał przed oczami. Jego własne komórki krwi stały się komórkami mięśnia sercowego i uderzały zgodnym rytmem.

Abuljadayel dokonała swojego odkrycia przypadkiem. Pracowała wówczas jako konsultant do spraw immunologii w wojskowym szpitalu w Jeddah w Arabii Saudyjskiej. W wolnym czasie prowadziła badania nad białaczką. W hodowli laboratoryjnej próbowała niszczyć nowotworowe komórki krwi. Do roztworu, w którym się znajdowały, dodawała dość popularne w biologii i medycynie przeciwciała, białka ludzkiego układu odpornościowego, wychwytujące komórki rakowe lub inne zainfekowane wirusami czy bakteriami. Dodawała jeszcze do tej mikstury pewne cząsteczki wytwarzane przez nasz układ immunologiczny, które niszczą wszystko, z czym połączą się przeciwciała. Podczas jednego z takich doświadczeń stało się jednak coś dziwnego. Ciemne komórki nowotworowe po zanurzeniu ich w roztworze przeciwciał nie zostały zniszczone, ale stały się przezroczyste i zaczęły "szybko rozkwitać", jak to później sama określiła.

W pierwszej chwili Abuljadayel sądziła, że zrobiła jakiś błąd i wyrzuciła całą hodowlę. Spróbowała po raz drugi i trzeci. Wynik był taki sam. Zamiast martwych komórek nowotworowych w hodowli pojawiły się nieoczekiwanie komórki szpiku kostnego.

"Początkowo myślałam, że straciłam zmysły, tak było to zaskakujące" - opowiadała w jednym z wywiadów. Jak się okazało po dokładnej analizie, nie były to zwykłe komórki szpiku kostnego, ale tak zwane komórki macierzyste, które mają zdolność przekształcania się w wiele różnych tkanek ludzkiego ciała.

Odkryte przed dwudziestu laty komórki macierzyste są prototypem około 200 rodzajów różnych tkanek. W języku angielskim nazwano je stem cells, komórkami pnia. Jak z pnia drzewa wyrasta cała rozmaitość gałęzi, gałązek i pędów, tak ze stem cells pochodzą wszystkie elementy, z których zbudowany jest nasz organizm. Największe zdolności twórcze mają komórki embrionów. Przez dzień lub dwa po zapłodnieniu każda z nich potrafi odtworzyć nie tylko każdy organ ludzkiego ciała, ale także łożysko, w którym rozwija się dziecko. Badacze nazwali je totipotentnymi, ponieważ potrafią wszystko.

Później zdolność tworzenia łożyska zanika. Pozostają jednak przez długi czas pluripotentne - każda może utworzyć dowolną komórkę ciała. Po jakimś czasie i ta ich umiejętność ginie. Stają się wyspecjalizowanymi komórkami skóry, płuc czy nerek i już nie potrafią dokonywać cudów wszechstronności. Dlatego to właśnie embriony są dla badaczy głównym źródłem komórek macierzystych, co wywołuje protesty. Takich badań zakazano w wielu krajach.

Saudyjska badaczka w swoim doświadczeniu uzyskała jednak komórki macierzyste nie z embrionów, ale z dorosłych komórek krwi pacjentów. Można powiedzieć, że udało się jej odwrócić bieg czasu. Poddane działaniu przeciwciał dorosłe komórki ludzkiego organizmu "cofnęły się" do swego poprzedniego stadium, gdy nie była im jeszcze przypisana jedna tylko szczególna funkcja. Kiedy jeszcze mogły stać się zarówno szpikiem kostnym, jak i mięśniem serca.

Podobny zabieg nikomu się jeszcze nie udał. Sama Abuljadayel nie rozumie, jak do tego mogło dojść. Nic dziwnego więc, że jej publikacje odrzuciło kilka kolejnych czasopism naukowych. Eksperci zajmujący się komórkami macierzystymi, których zdanie jest istotne dla wydawców takich czasopism, nie mogli zaakceptować wyników, zaprzeczających całej współczesnej wiedzy na ten temat. Zwłaszcza że pierwsze odkrycia dr Abuljadayel miały miejsce jeszcze przed wykreowaniem Dolly, którą sklonowano z wymienia dorosłej owcy. Tę nierozrodczą komórkę wymienia udało się nakłonić, by "przypomniała sobie", że wciąż ma program na stworzenie całego zwierzęcia. Sama myśl, że w przyrodzie możliwy jest taki zabieg - czyli odblokowanie programu genetycznego, który z zasady nie powinien działać - wydawała się przed narodzinami Dolly herezją.

W 1994 r. dr Abuljadayel uzyskała patenty na swoje odkrycia i razem z mężem założyła w Cambridge w Wielkiej Brytanii firmę biotechnologiczną TriStem, aby opracować konkretne procedury terapeutyczne.

Dalsze eksperymenty pozwoliły jej pójść jeszcze dalej w odwracaniu biegu zegara biologicznego. Komórki szpiku kostnego przekształciła niemal w komórki embrionalne, tak że stały się znów wszechstronne. Po dodaniu do nich czynnika wzrostu, powszechnie używanego w badaniach komórek macierzystych, można z nich otrzymać w laboratorium dowolną ludzką tkankę, neurony, mięśnie, wątrobę, trzustkę lub serce.

Pierwszy artykuł na temat prac saudyjskiej badaczki ukazał się dopiero w dziesięć lat po jej odkryciu, w styczniu 2001 roku w londyńskiej gazecie "The Times". Wydawca sekcji naukowej Nigel Hawkins napisał wówczas, że proponowana przez nią terapia może stać się ratunkiem dla osób cierpiących na białaczkę, chorobę Parkinsona i Alzheimera. Jeden z brytyjskich autorytetów naukowych, prof. Adrian Newland z Royal London Hospital Medical School, powiedział wtedy, że powtórzył wykonane przez nią eksperymenty i uzyskał te same rezultaty. "To fascynujące, być może jednak istnieją też inne wyjaśnienia nadzwyczajnych skutków opracowanych przez nią terapii. Moje własne prace sugerują, że nie jest możliwe odwrócenie specjalizacji dorosłych komórek pobranych z ludzkiego ciała i cofnięcie ich do poprzedniego etapu, gdy były jeszcze wszechstronnymi stem cells".

Najbardziej uderzające rezultaty firmy TriStem dotyczą leczenia poważnej anemii. Jej powodem bywa niedożywienie, infekcje wirusowe lub kontakt z toksycznymi związkami chemicznymi. Pacjenci, których szpik przestaje wytwarzać komórki krwi, słabną i zapadają na kolejne infekcje. Ulgę może im przynieść przeszczepienie szpiku, ale to bardzo droga operacja, której towarzyszą poważne skutki uboczne. Ponieważ cudzy szpik kostny jest odrzucany przez organizm, chorym podaje się silne środki tłumiące naturalną reakcję odrzucania obcych tkanek. Osłabiona obrona immunologiczna naraża wówczas pacjentów na niebezpieczeństwo licznych chorób.

Dlatego TriStem zaproponowała Indyjskiej Radzie Badań Medycznych w New Delhi zastosowanie własnej terapii. Po uzyskaniu zgody Komitetu Etycznego szpitala królewskiego w Bombaju wybrano kilku pacjentów w tak ciężkim stanie, że byli bliscy śmierci. Pobrano od nich krew. Zawarte w niej komórki układu immunologicznego poddano działaniu przeciwciał. Po dwóch godzinach tę samą próbkę krwi wstrzyknięto każdemu z czterech chorych. Biopsja szpiku kostnego wykazała, że cały układ krwiotwórczy pacjentów wrócił do zdrowia w ciągu kilku dni. "To materiał na Nobla" - uważa australijski badacz, który towarzyszył ratowanym w bombajskim szpitalu pacjentom.

Firma dr Abuljadayel przygotowuje się teraz do przeprowadzenia kontrolowanych testów klinicznych, w których część pacjentów leczona będzie terapią opracowaną przez nią, a część otrzyma placebo zamiast leków. Jeśli te testy się powiodą, lekarze dostaną do ręki narzędzie do leczenia wielu chorób, ukryte w niewielkiej kropli krwi.



Przeczytaj nasze pozostałe artykuły    Drukuj

 W skrócie...
  • Dlaczego warto współpracować z Novum?

    Poniżej przedstawiamy kilka powodów dlaczego warto współpracować z Novum: ...

  • Dlaczego warto zdeponować krew pępowinową?

    Ponieważ daje to pewność, że komórki macierzyste mogą być użyte do celów terapeutycznych w każdej chwili, bez konieczności szukania dawców...

  • Jak pobiera się krew pępowinową?

    Po narodzinach dziecka pępowina zostaje zaciśnięta i przecięta. Przed urodzeniem łożyska, krew pępowinowa pobierana jest przez...

  • Kto powinien skorzystać z oferty Banku?

    Z oferty Banku powinien skorzystać każdy, kto chce zapewnić swojemu dziecku lub wnukowi dostęp do zasobów leczniczych.